Jak pielęgnować trawę z rolki?

Trawnik stanowi obowiązkowy element wyposażenie ogrodu. Jest idealnym tłem dla roślinności, może być miejscem wypoczynku – zarówno leniuchowania, jak też gier rodzinnych. Dodatkowo trawnik dobroczynnie oddziałuje na otoczenie – jest biologicznie czynną powierzchnią, która przyciąga zwierzęta. Trawa zwiększa wilgotność powietrza oraz obniża jego temperaturę latem.

Piękny, zadbany, zielony dywan jest doskonałą wizytówką każdego domu – dlatego nie można lekceważyć jego znaczenia.

Zarówno trawa z rolki, jak też trawnik z nasion, mają podobne wymagania. Trawa nie lubi terenów gliniastych, i zbyt kwaśnego podłoża. Doskonałej będzie więc podłoże przepuszczalne. Ziemia pod trawnik nie powinna być gliniasta – stojąc woda, która na takim podłożu będzie miała problem z odpływem, może powodować gnicie korzeni, jak też całych źdźbeł. Dlatego zbyt ciężkie gleby należy rozluźnić – mieszając je z podłożem lekkim – jak piaski.

Podłoże doskonałej dla trawy to gleba o ph lekko kwaśnym lub obojętnym. Jeżeli podłoże jest kwaśne, będzie konieczne jego wapnowanie, lub wymieszanie z nawozem wapniowym np. dolomitem.

Jeżeli chcemy zapewnić naszemu trawnikowi dobry start, dobrze jest zaopatrzyć go w nawóz startowy – ważne aby nie sypać nim na trawę z darni, tylko wymieszać ją z podłożem, podobnie w przypadku nasion trawy.

Taka dawka energii pozwoli się trawie dobrze ukorzenić i rozwijać.

  • usuń chwasty – dokładnie usuń nasiona, pędy i kłącza. Dzięki temu w trawniku nie pojawiają się nieproszone gatunki.
  • zastosuj glebogryzarkę – która dokładnie przekopać teren, nie będzie to on nas wymagał to tyle pracy, co ręczne przekopywanie terenu. Łatwiej też będzie potem taki teren ukształtować.
  • stosuj nawóz – który pobudzi rośliny do rozwoju, warto jest nawóz rozsypać nawet kilka dni przed założeniem trawnika.
  • siej nasiona lub układają trawę na wilgotnym – gwarantuje to sukces.
  • nie zakładaj trawnika w upalne dni
  • podlewaj

Trawnik z rolki trzeba rozłożyć od razu. Może poleżeć na działce, ale nie dłużej niż 3 dni (różne firmy mają swoje maksymalne terminy określające, ile ich trawnik może czekać na rozłożenie). W tym czasie musi być przeniesiony do cienia, ułożony w pryzmy nie większe niż pięciowarstwowe i zwilżany.

Układanie darni wydaje się być czynnością nieskomplikowaną i taką jest w istocie, ale to bardzo trudna i ciężka praca. Jedna osoba (z doświadczeniem) może ułożyć w ciągu dnia około 100 m2 trawnika.

Minimalna pielęgnacja przy intensywniej eksploatacji szybko odciśnie swoje pięto – niezależnie od tego, czy Twój ogród wyściela naturalna czy gotowa trawa. Dlatego nie zapominaj o cyklicznym koszeniu, podlewaniu, nawożeniu i odchwaszczaniu trawnika. Tylko dobrze zorganizowane i rozłożone w czasie zabiegi pielęgnacyjne gwarantują długą żywotność i estetyczny wygląd przydomowego krajobrazu.

Trawniki rolowane zamówisz na www.producenttrawy.pl .

 

Architektura w Polsce

Dzieje polskiej architektury są tak samo burzliwe i skomplikowane, jak polityczne losy naszej części Europy. Wielokrotnie przesuwane granice, zabory, wojny, komunizm, wreszcie fundusze europejskie – wszystko to składa się na obraz polskiej architektury: różnorodnej, zaskakującej, nowoczesnej, ale i nierzadko bardzo tradycyjnej.

Według historyków państwo polskie zaczęło kształtować się w X wieku, kiedy połączyły się dwa zamieszkujące po sąsiedzku plemiona. Wiślanie mieszkali w okolicach Krakowa, Polanie – Poznania, i to właśnie w tych regionach zachowały się najstarsze zabytki polskiego budownictwa. Są to głównie świątynie, bo o ile domy budowano wówczas z nietrwałego drewna i gliny, to kościoły i kaplice murowano już z kamienia.

Charakterystyczne dla polskiego krajobrazu sprzed kilku wieków były dwory szlacheckie. Wraz z nimi rozwijała się kultura sarmacka i szlachecka. Parterowe siedziby wiejskie właścicieli ziemskich były mniejsze od zamków i pałaców, ale większe od chłopskich chałup. Było ich wyjątkowo dużo w porównaniu z innymi krajami Europy w XVIII w., co wynikało z równie wysokiego odsetka szlachty w społeczeństwie polskim. Właściciele ziemscy stanowili 10 proc. ludności Polski, podczas gdy w innych krajach europejskich było ich zaledwie 3-4 proc.

Budowle kojarzące się każdemu Polakowi z typowym dworem powstawały w czasach stanisławowskich. Architektura neoklasycystyczna, która stała się znakiem rozpoznawczym polskich dworów i pałaców, trwała od końca XVIII do końca XIX w.

Charakterystycznym elementem posiadłości wzniesionej w tym stylu był portyk dwu- lub czterokolumnowy na osi elewacji frontowej z trójkątnym frontonem. Parterowe obiekty przekrywano czterospadowym dachem łamanym z gontu lub dachówki. Murowane lub budowane z bali modrzewiowych, zorientowane były zwykle „na godzinę jedenastą”, aby słońce równomiernie oświetlało wszystkie pokoje. Dwory zazwyczaj otoczone były parkiem, a do wejścia dojeżdżało się aleją. Niewielki gazon przed portykiem tworzył dziedziniec honorowy.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości styl dworkowy stał się tak popularny, że w literaturze nazywany jest stylem narodowym. Stosowany był nie tylko w willach i wiejskich posiadłościach, ale również w okazałych budynkach użyteczności publicznej. Jeśli nie wznoszono nowego obiektu w stylu dworkowym, to do już istniejących domów dostawiano kolumnowy portyk, tworząc „dworkową szatę”. Po II wojnie światowej dworki zostały znacjonalizowane lub oddane małorolnym i bezrolnym chłopom. W większości urządzano w nich PGR-y, wykorzystując zabudowania gospodarcze, albo szkoły z mieszkaniami dla nauczycieli. W każdym przypadku niszczono pozostałości dawnego wyposażenia i dekoracji. Doprowadzane do ruiny dwory powoli znikały z polskiego krajobrazu. Po 1990 r. budynki odkupowali spadkobiercy dawnych rodzin szlacheckich lub prywatni inwestorzy. Niestety część z nich, doszczętnie obrabowana, nieustannie niszczeje w zarośniętych i zaniedbanych pozostałościach parków.

Ciekawostką jest fakt, że Polska – jako jedyne państwo w całym dawnym bloku sowieckim – do dziś nie oddała w sposób kompleksowy majątków szlacheckich zrabowanych w okresie rządów partii komunistycznej. Sama architektura dworkowa powróciła również w okresie po przełomie w dość nieporadnej postaci. Wznoszone na przedmieściach domy jednorodzinne często przybierają postać quasi-dworów z kolumnami i gankami.

Przykładem nieudanych nawiązań architektonicznych do szlacheckich dworów, barokowych pałacyków czy rezydencji w duchu Orientu, mogą być tzw. „gargamele”. Wybujałe wille z wieżyczkami w gotyckim stylu, z bogatymi, ale niedopasowanymi zdobieniami, dawniej należały do zamożnych Romów, a dziś stawiane są zazwyczaj na potrzeby usługowo-rozrywkowe w różnych miejscach kraju. Trafiają się też nowe bloki z attykami na frontowych ścianach czy półkolistymi, niby-barokowymi balkonami.

Ciekawym przykładem może być warszawski hotel Czarny Kot – samowola budowlana, która od lat straszyła przy rondzie Radosława. Obecnie jest w rozbiórce.

Polska jako kraj o ponad tysiącletniej historii i tradycji, zachwyca bogactwem architektury dawnej. Nie bez znaczenia jest także położenie geograficzne. Region środkowej Europy to miejsce styku wielu kultur. Dzięki krzyżowaniu się różnych wpływów, na terenach polskich wznoszono rozmaite budynki: świątynie, klasztory, zespoły staromiejskie, uniwersytety, zamki, pałace czy dworki. Wyjątkowość polskiej architektury przyciąga tysiące turystów z całego świata, a wiele jej przykładów wyróżniono na Liście Pomników Historii Polski, sporządzanej przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Postmodernizm jako prąd w architekturze przełomu XX i XXI wieku pojawił się w Polsce na przełomie lat 80. i 90. Rok 1989 nie tylko zapoczątkował zmiany gospodarcze, polityczne, społeczne, ale i kulturowe, które znalazły swoje odbicie także w architekturze. Od tego czasu podziwiać możemy dziesiątki budynków, które w momencie powstania stanowiły odkrycie dla ówczesnej architektury i wyróżniały się na tle istniejącej struktury urbanistycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Kto powinien wykonać ekspertyzę techniczną budowlaną?
Next post Ekologiczne Dachy Wiórowe